• Wpisów:7
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:255 dni temu
  • Licznik odwiedzin:722 / 272 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jestem w tak głębokim dole, że na nic nie mam ochoty. Odezwę się jak poczuję się lepiej...
 

 
Wybaczcie moją nieobecność i brak wpisów, ale nastały kobiece dni i cholera... nie mam ochoty nawet wychodzić z łóżka. Na pewno odezwę się jak ten horror się skończy. Całusy, pozdrawiam.

 

 
Miałam iść już wczoraj do szkoły, ale zostałam i wczoraj i dziś, wolałam się upewnić, że nie wróci mi to cholerne przeziębienie. Jutro już na pewno pójdę, nie chcę sobie robić zaległości. Kata jeszcze trochę trzyma, ale już jest coraz lepiej.

Śniadanie: bułka zwykła z sałatą, serem, wędliną i ogórkiem + kawa z mlekiem.
II śniadanie: Banan.
Obiad: Pierś grillowana, brązowy ryż, buraczki.
Podwieczorek: Kiwi.
Kolacja: 2 tosty z serem, szynką i pieczarkami.


2 x 3bit. Kolejna porażka. Wciąż się nie poddaję.
 

 
Nadrabiam wczorajszy wpis, nie miałam weny.

Śniadanie: Kanapka z ciemnego chleba z sałatą i serem, odrobina masła + herbata bez cukru z cytryną.
II śniadanie: banan.
Obiad: Kopytka z bigosem, bigos z kopytkami he he
Podwieczorek: chrupki kukurydziane.
Kolacja: Nic.

+Mleczna kanapka i krówka.
Znów postanowienie nie wyszło i to pierwszego dnia, ale nie mam zamiaru się poddawać.

 

 
Katar odpuścił, co prawda nie do końca, ale przynajmniej mogę w miarę normalnie oddychać, co jakiś czas jeszcze pokaszluję. Nauczyłam się wszystkich trzech obszernych tematów z historii, więc zostaje mi tylko powtórzyć jutro przed wtorkową kartkówką. Zaliczyłam również randeczkę z biologią. Nienawidzę biologii, lecz wychodzi na to że chcąc iść na wymarzone studia, będę musiała ją zdać na maturze... Już widzę te nagłówki "Humanistka z krwi i kości zdaje maturę z biologii. SZOK, ZOBACZ ZDJĘCIA"! Cóż... albo przyłożę się teraz, albo wyląduję pod mostem. Trzymajcie kciukasy. Buziaki.

Śniadanie[12]: 2 x bułka smażona w jajku z keczupem.
II śniadanie[14]: Kiwi + chrupki kukurydziane[ok.10szt]
Obiad: Pierś w przyprawach grillowana i buraczki. [Oszczędziłam sobie ziemniaki]

Koleżanka wyciągnęła mnie do Macdonalda i niestety zjadłam czekoladowe ciasto oraz 2x 2foryou.
Ale spokojnie.. Przez najbliższy tydzień nie zjem nic słodkiego ani makopodobnego.

Jeśli będę głodna wieczorem to zjem kilka chrupek kukurydzianych. Planuję pójść dziś wcześniej spać, jutro wracam do szkoły.

 

 
Czuję się nieco lepiej, ale szału wciąż nie ma. Od rana mam dość dobry humor. Posprzątałam w pokoju, przeżyłam nawet randkę z historią, choć w gruncie rzeczy lubię historię to jak jestem chora - nie wchodzi mi ona jakoś bardzo szybko.

Śniadanie: 2 parówki [tak znowu], kromka ciemnego chleba z serem, sałatą i rzodkiewką oraz kawa z mlekiem bez cukru. Jednak parówki lub jajecznica wchodzą mi rano najlepiej. Nie przepadam za słodkimi śniadaniami.
Drugie śniadanie: Banan.
Obiad: Mizeria, kotlet mielony z papryką i pieczarkami, 4 ziemniaki.
Podwieczorek: Kawałek ciasta.
Kolacja: 2 tosty.

Prócz tego zjadłam jeszcze przed chwilą tosta i krówkę w ciągu dnia. Czuję, że kobiece dni nadchodzą, o zgrozo....
 

 
Od wczoraj leżę przeziębiona w łóżku. Dziś na dodatek doszedł mi okropny katar i słowo daję - umieram. Co chwilę kaszlę i dmucham nos. Jeśli do poniedziałku wyzdrowieje to, to chyba będzie jakiś cud...

Co dziś zjadłam? Otóż:
Śniadanie: 2 parówki, kanapkę z pomidorem, sałatą i serem. + Pokrojona rzodkiewka.
Drugie śniadanie: Kawałek ryby.
Obiad: 2 pulpeciki w sosie pomidorowym, łyżka kaszy i warzywa gotowane.
Kolacja: Śledziki Lisner w sosie śmietanowym +kromka chleba ciemnego.

Prócz tego uległam pokusie i wsunęłam Grześka i pasek czekolady.. Fail.

Co do ćwiczeń - mam zamiar dziś zrobić przynajmniej 30 brzuszków i 30 przysiadów. Wiem, że to mało, ale od czegoś trzeba zacząć, a przez katar ciężko mi cokolwiek zrobić.

Do napisania...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›